Aktualności

2012-01-25

Złoty Ryż ratunkiem dla głodujących?

autor: jkz , tagi: złoty ryż, ryż gmo, foodwatch, głód na świecie, niedobory witaminy a, ryż modyfikowany genetycznie, ekologia,
 
Poleć artykuł znajomemu

120125120746.jpg
Pomimo wszelkich wątpliwość i głosów krytyki producenci produktów GMO chcą wprowadzić na rynek swój pokazowy produkt – tzw. „złoty ryż”. Ten modyfikowany genetycznie ryż ma pomóc w zwalczaniu niedoborów witaminy A w krajach ubogich. Jednak raport organizacji Foodwatch pokazuje co innego: brak poważnych badań i ignorancja ryzyka.

Po ponad 10 latach badań na produktem, ma on wejść na rynek w roku 2013. Jednak wciąż pozostaje wiele wątpliwości, czy niedobory witaminy A w krajach rozwijających się będą w ogóle mogły być skutecznie zwalczane przy pomocy ryżu modyfikowanego genetycznie.

W najnowszym raporcie z badań Foodwatch podano oficjalną informację, że ryż, zwany „Złotym” dzięki swojemu kolorytowi, uzyskanemu poprzez barwienie karotenoidami, nie będzie mógł przyczynić się do zwalczania głodu i niedożywienia. Obietnica redukcji tak bardzo powszechnego niedoboru witaminy A nie zostanie dotrzymana, a wszelkie naukowe dowody są albo zbyt słabe, lub nie znane, zaś ryzyka nie zostały wystarczająco przebadane. A dodatkowo dostępne są aktualnie tanie i efektywne alternatywy.

Niedobór witaminy A to rzeczywiście poważny problem krajów najbiedniejszych, wynikający z niewłaściwego odżywiania, mającego swój początek w biedzie i przeludnieniu. Jego skutkiem są choroby oczu, skóry, zaburzenia systemu immunologicznego i rozrodczości, zaburzenia rozwojowe u dzieci a nawet przypadki zgonów. Według danych WHO na niedobory witaminy A cierpi około 190 milionów dzieci, u których prowadzić on może do rożnych doraźnych schorzeń. Problem ten dotyka przede wszystkim dzieci z Afryki i Azji Południowej. Jak podaje WHO w badaniach z roku 2008 – rocznie z powodu niedoborów witaminy A umiera około 670 000 dzieci, a 250 000 ślepnie.

I to właśnie z powodu wagi tego problemu projekt „Złoty Ryż” wydawać się może idealnym przykładowym rozwiązaniem przemysłu GMO. A ten ma niestety złą reputację: ziarna siewne mogą co prawda obniżyć koszty produkcji i uprawy, ponieważ rośliny będą odporne na szkodniki i chwasty, ale nie można przedstawić wymiernych korzyści dla konsumenta. Zamiast tego istnieje mnóstwo czynników ryzyka, których nie można obejść. A do tej pory „Złoty Ryż” był dla koncernów GMO sztandarowym projektem, usprawiedliwiającym modyfikacje genetyczne w żywności. Dzięki niemu przekonywano opinię publiczną, że GMO pomaga zwalczać głód i nędzę na świecie.

Twórcy projektu widzą „Złoty Ryż“ na komercyjnych polach uprawnych już w roku 2013 - najpierw na Filipinach. Jego zwolennicy przedstawiają ten genetycznie modyfikowany produkt jako jedyny sposób na zwalczanie niedoborów witaminy A i zarzucają władzom oraz krytykom zamierzone zagrażanie życiu i zdrowiu milionów dzieci. Jednocześnie żądają ogólnego obniżenia standardów badań nad ryzykiem GMO, aby przyspieszyć dopuszczenia do obrotu i obniżyć koszty.

Przedstawiony raport laboratorium Testbiotech, stworzony na zlecenie Foodwatch pokazuje, że zwolennicy „Złotego Ryżu” pominęli wiele ważnych punktów, a wiele pytań wciąż pozostaje bez odpowiedzi:

• Do dziś nie przedstawiono jakichkolwiek badań zwierząt karmionych tym produktem, które mogłyby dać obraz ewentualnego ryzyka zdrowotnego. Pomimo braku badań na zwierzętach, przeprowadzono je na chińskich dzieciach.

• Brak danych co do stabilność karotenoidów – szczególnie podczas magazynowania ziaren ryżu.

• Nie przebadano biologicznej dostępności i nie jest jasne, w jakim stopniu karotenoidy ulokowane w ryżu będą mogły pokrywać zapotrzebowanie ludzkiego organizmu na witaminę A.

• Brak danych co do możliwych, niechcianych zmian substancji w ryżu i roślinach. Brak także systematycznych danych co do reakcji roślin na zmieniające się warunki środowiskowe.

• Komercyjne uprawy „Złotego Ryżu” doprowadzą z dużym prawdopodobieństwem do rozprzestrzenienia się nasion GMO w środowisku, co będzie procesem nieodwracalnym. Przez to nastąpi kontaminacja lokalnych gatunków ryżu – wraz z wszystkimi nieprzewidzianymi skutkami ekologicznymi i ekonomicznymi.

Na domiar złego pośród osób wspierających ten wątpliwy projekt milionami dolarów jest Fundacja Rockefellera oraz Fundacja Billa i Melindy Gates.

Foodwatch wezwało twórców ryżu GMO i instytucje finansujące projekt do przeprowadzenia obszernych i niezależnych studiów nad ryzykiem związanym ze „Złotym Ryżem“ oraz do opublikowania brakujących danych. Nie mogą oni także dłużej unikać otwartej dyskusji na temat zagrożeń związanych z ryżem GMO. Zanim projekt wejdzie w życie należy także sprawdzić wszystkie istniejące alternatywy, związane z mniejszym ryzykiem i pewniejszym działaniem. Wśród nich między innymi metoda stosowana przez WHO oraz UNICEF: opryskiwanie powierzchni uprawnych preparatami z witaminą A lub podawanie produktów wzbogacanych witaminą A (np. cukru). Są też rośliny zawierające karotenoidy – maniok jadalny i kukurydza.

Czytaj także:
BASF rezygnuje z GMO
UE dopuszcza do obrotu kolejne gatunki GMO
Public Eye Award


Źródło: Foodwatch


Zdjęcie: http://en.wikipedia.org/wiki/Golden_rice

 
 

Partnerzy

biokurier vege fairtrade